Jujubee S.A. - Games Developer and Publisher. iOS | Android | WP | PC | Mac | Linux | PS4 | Xbox One - Jujubee S.A obchodzi swoje pięciolecie!

aktualności

Jujubee S.A obchodzi swoje pięciolecie!

W lutym 2017 roku minęło aż 5 lat od momentu, odkąd nasze studio zostało założone przez kilku pasjonatów gier. To duża ilość czasu i aż trudno uwierzyć, że na samym początku byliśmy niewielkim, kilkuosobowym teamem z masą pomysłów i aspiracjami do podbijania świata poprzez tworzenie gier. Te kilka lat minęło szybko i obecnie nasz zespół składa się już z prawie 30 osób, które pracują nad dużo większymi i ambitniejszymi projektami, rozpoznawalnymi i popularnymi w środowisku graczy. Sama firma jest już od przeszło roku notowana na giełdzie i jest jedną z najpopularniejszych spółek na rynku NewConnect. To co osiągnęliśmy dotąd, nie byłoby możliwe bez wspólnego wysiłku i samozaparcia wszystkich w dążeniu do celu.
 


 

W związku z tym, że tak ważne jubileusze zazwyczaj świętuje się hucznie, a sama rocznica powstania firmy zgrała się z dobrze przyjętą premierą naszej gry strategicznej - Realpolitiks, postanowiliśmy celebrować! Zwyczajna, zakrapiana impreza klubowa, lub podobna zabawa w siedzibie firmy czy jakimkolwiek lokalu nie byłaby wystarczająca do uczczenia tak ważnego momentu w historii spółki, dlatego zdecydowaliśmy się na wyjazd w piękne, polskie góry. 

Okres zimowy nie pozwala na zbyt wiele zabaw plenerowych, ale ma też swoje zalety i ciekawe możliwości spędzania wolnego czasu. Po długich poszukiwaniach, udało nam się odnaleźć miejsce praktycznie idealne. Hotel Złoty Groń, położony na szczycie góry na wysokości 710 m n.p.m, stanowił doskonałe miejsce dla szukających spokojnego i ciekawie położonego miejsca, w którym można się zrelaksować, podziwiać piękną górską panoramę oraz zażyć ruchu na nartach lub snowboardzie na sąsiadującym z hotelem wyciągu. Dla nas najważniejsze było właśnie miejsce, widoki oraz klimat i atrakcje, które tam na nas czekały.



Zameldowanie, które trwało dłuższą chwilę, pozwoliło nam zapoznać się z samym hotelem, jego otoczeniem i czekającymi na nas udogodnieniami. Przepiękna panorama wokół Złotego Gronia, mnóstwo śniegu i świetne warunki, upewniły nas, że będzie to na pewno bardzo udana impreza i noc pełna wrażeń! 
 

Celebrowanie rozpoczęliśmy od uroczystego obiadu, w postaci klasycznych południowo-polskich potraw, które szybko zniknęły ze stołu, by zostać zastąpione orzeźwiającym piwem podtrzymującym coraz bardziej ożywioną i entuzjastyczną atmosferę i liczne dyskusje.

 


Poobiednia biesiada trwała jeszcze trochę i spowodowała, że wszyscy zdążyli się rozluźnić, zapomnieć na trochę o codziennych obowiązkach i w wesołej atmosferze mogliśmy czekać na główną atrakcję dnia.
 


 

Dokładnie o godzinie 18:00, gdy już zrobiło się ciemno i o wiele chłodniej, wszyscy ubrani bardzo ciepło zjechaliśmy wyciągiem na sam dół góry, by z tego miejsca wraz z przewodnikiem przejść do doliny Olzy i udać się na konny kulig nocny, połączony z ogniskiem i kapelą góralską. Było to tym bardziej ekscytujące, że część z nas nigdy nie miała przyjemności brać udziału w podobnej atrakcji.

 


 

Przejazd saniami trwał dobre 20 minut. Jechaliśmy przez ciemny las zaopatrzeni w pochodnie, które wraz z dźwiękiem dzwonków sań i wesołym gwarem dobywającym się z naszych gardeł, tworzyły specyficzną atmosferę tej ekscytującej wycieczki. Kiedy dotarliśmy na docelową polanę, ognisko już rozpaliło się, a organizatorzy przygotowywali nam przepyszne kiełbaski i dodatki wraz z rozgrzewającą porcją grzanego wina, która pomagała skutecznie przetrwać stanie na mrozie. Pożywny posiłek i pobudzające góralskie nuty, grane przez kapelę, rozkręciły nas i dodały masy energii! 



 

Po tej wspaniałej i klimatycznej uczcie w głębi lasu musieliśmy niestety wracać do hotelu, gdyż zimno i ograniczone zapasy ciepła w palenisku nie pozwoliłyby na dłuższy pobyt. Na szczęście dla wielu z nas impreza dopiero się zaczynała i tylko czekaliśmy na moment pojawienia się ponownie w hotelu celem kontynuowania biesiady w przytulnym barze w otoczeniu gór i mroźnego klimatu.


Impreza zakończyła się w dość późnych godzinach nocnych, żeby nie napisać, że we wczesnych godzinach porannych ;). Na pewno warto było odwiedzić Istebną i świętować w Złotym Groniu, gdyż pomogło to nam lepiej się zgrać i przeżyć niezapomniane chwile w niezwykle ciekawym miejscu! Jesteśmy przekonani, że przy kolejnej okazji powrócimy tu i przeżyjemy jeszcze więcej takich momentów. Tymczasem jednak nadszedł czas pakowania i powrotu do domu - choć z pewnością w kwestii tego typu wyjazdów nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa!